Jest rok 1972. UNESCO - organizacja wyspecjalizowana ONZ - ustanawia "Listę światowego dziedzictwa". Mają na nią trafić arcydzieła dziedzictwa kulturowego: zabytki, groty, zespoły budowli, dzieła człowieka, stanowiska archeologiczne oraz cuda dziedzictwa naturalnego: pomniki przyrody, parki narodowe, formacje geologiczne, strefy naturalne.

Jest rok 1978. Pierwszych 12 obiektów zostaje wpisanych na tą prestiżową Listę. Wśród nich 2 miejsca w Polsce: Stare Miasto w Krakowie i Kopalnia Soli w Wieliczce. W następnych latach kolejne miejsca o "wyjątkowej powszechnej wartości" trafiają na Listę, coraz więcej państw przyjmuje lub ratyfikuje Konwencję.

Jest rok 2013. Lista liczy sobie już kilkaset miejsc. Po powrocie z Bliskiego Wschodu wpadam na pomysł, by odwiedzić, poznać i utrwalić na zdjęciach jak najwięcej z nich.

Jest rok 2018. Zakładam bloga, by podzielić się z Wami tym, co widziałem...

Na chwilę obecną - po konferencji w Baku w lipcu 2019 - Lista obejmuje 1123 obiekty (w tym 2 obiekty skreślone), w 167 Państwach-Stronach Konwencji.

wtorek, 28 kwietnia 2015

Třebíč

...visit № 43...

 

...czyli: po ścieżkach opatów i rabinów...

 

Historia Třebíči zaczyna się w 1101 roku i jest związana z założeniem na brzegu rzeki Igławy (Jihlavy) klasztoru benedyktynów. Dzięki dogodnemu położeniu i szczodrości jego założycieli miasto to stało się wkrótce ważnym centrum życia religijnego i edukacyjnego południowo-zachodnich Moraw. Prawa miejskie Třebíč otrzyma w 1355 roku. W okresie swego największego rozwoju, przypadającego na XVI-XVII wiek, była jednym z głównych ośrodków Moraw, obok Brna i Ołomuńca. Dziś Třebíč jest małym, nieco zapomnianym miasteczkiem, mającym jednak sporo niezwykłych zabytków. Posiada świetnie zachowany zespół staromiejski, z wielkim rynkiem i tzw. "Wieżą Miejską" przy kościele Św. Marcina. Jednak to, co najcenniejsze, znajduje się na drugim brzegu Igławy - dawna dzielnica żydowska oraz romańska bazylika Św. Prokopa.

Pierwsze wzmianki o diasporze żydowskiej w Třebíči przypadają na koniec XVI wieku. Początkowo jej członkowie żyli w zgodzie z tutejszymi chrześcijanami. Później zaczęła postępować powolna izolacja mieszkańców wyznania mojżeszowego, którzy przenieśli się na lewy brzeg rzeki i wznieśli własną dzielnicę. Jak łatwo się domyśleć, koniec historii Żydów w społeczności miasta przypada na okres II wojny światowej. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku powstał plan wyburzenia pożydowskich budynków, na szczęście nie doszło do jego realizacji. Ocalała unikalna struktura urbanistyczna tego obszaru, uformowana przez ograniczoną powierzchnię - wąskie uliczki, zaułki, ciasne przejścia między domami. W swym klimacie i autentyczności jest jedyną tak dobrze zachowaną dzielnicą żydowską spośród wielu istniejących niegdyś w miastach Europy.

 

   1. Dawna żydowska dzielnica, nad brzegiem Igławy, w miejscu zwanym do dziś Židy 

 

Zaraz po przejściu mostu na Igławie wchodzimy w labirynt uliczek żydowskiej dzielnicy. Większość domów jest zamieszkanych - te są często odnowione i schludne, wiele budynków jednak okres świetności ma już dawno za sobą. 

 

  2. Tylna Synagoga (Zadní synagoga) z 1669 roku

 

Zachowana do dzisiaj dzielnica to przeszło sto domów, w tym dwie synagogi, szkoła i dom rabina oraz rozległy cmentarz położony na wzgórzu nad domami. Żeby do niego dotrzeć, wspinamy się mozolnie plątaniną uliczek i wąskich przejść między domami.

 

     3. Zaułki żydowskiej dzielnicy

 

Po dwudziestu minutach docieramy z Margitą do bramy cmentarza. Nekropolia powstała końcem XVI wieku, wraz z pojawieniem się społeczności żydowskiej w mieście. Jest największym kirkutem na Morawach - można na nim znaleźć przeszło 2600 grobów, spośród których najstarszy, z do dziś czytelnym napisem, datowany jest na rok 1625.

 

     4. Stary żydowski cmentarz 

 

Z dzielnicy wychodzimy bramą obok Przedniej Synagogi (Přední synagoga). Stąd już niedaleko do drugiego celu naszej wizyty w Třebíči - bazyliki Św. Prokopa. 

 

    5. Wyjście z dzielnicy żydowskiej (albo wejście, jak kto woli)

 

Bazylika Św. Prokopa ściśle związana jest z powstałym tutaj klasztorem benedyktyńskim. W 1104 roku wybudowano obok niego kaplicę Św. Benedykta, a pięć lat później klasztor miał już własny kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, wzniesiony w stylu romańskim. W kolejnych wiekach opactwo rozwijało się, zostało też otoczone murami obronnymi. Kościół razem z klasztorem przebudowano w XIII wieku w stylu gotyckim. 

 

   6. Okazała bryła romańsko-gotyckiej bazyliki Św. Prokopa - widok z dzielnicy żydowskiej

 

W 1468 roku miasto oblegane było przez węgierskie wojska króla Macieja Korwina, które poważnie uszkodziły świątynię. Później, przez ponad dwa wieki, kościół był wykorzystywany do celów świeckich - między innymi jako browar i spichlerz, a w okresie wojny trzydziestoletniej Szwedzi urządzili w nim magazyn piwa i stajnie. Dopiero w połowie XVIII wieku obiekt został wyremontowany i odzyskał swoją sakralną funkcję, przyjmując jednocześnie wezwanie Św. Prokopa. 

 

     7. Romańska apsyda bazyliki

 

Podchodzimy z Margitą pod drzwi kościoła. Niestety - pozamykany na cztery spusty. Następne zwiedzanie dla turystów planowane jest dopiero za dwie godziny. Przez masywną kratę ledwo widać wnętrze świątyni. Ale szczęście uśmiecha się do nas tego dnia. Znienacka na dziedzińcu pojawia się szkolna wycieczka dzieciaków wraz z opiekunami, szykująca się do zwiedzenia bazyliki. Z budynku obok świątyni wychodzi lokalny przewodnik i widząc nas pyta, czy mamy ochotę zobaczyć wnętrze razem z wycieczką. Oczywiście !!! Jak tu nie skorzystać z takiej okazji. Przewodnik po chwili wraca z biletami po zniżkowej cenie 30 Koron (ok. 5 złotych) za sztukę...

 

    8. Wnętrze bazyliki z żebrowym sklepieniem i neogotyckim ołtarzem

 

W kaplicy Opackiej przetrwały malowidła ścienne z XIII wieku - są to drugie najstarsze freski na Morawach. Bardzo cenną częścią bazyliki jest romańska krypta z żebrowym i krzyżowym sklepieniem. Pod koniec XVI wieku była używana jako piwnica browaru.

 

    9. Romańska krypta - najstarsza część kościoła

 

Do bazyliki przylegają zabudowania dawnego klasztoru, który po zniszczeniach w XV wieku przeszedł w świeckie ręce i został przebudowany na pałacową rezydencję (ostatni mnisi opuścili miasto w 1525 roku). Obecnie mieści się tu Muzeum Wysoczyny (Muzeum Vysočiny).

Kompleks dzielnicy żydowskiej i bazyliki Św. Prokopa to unikatowy przykład bliskiego współżycia kultury chrześcijańskiej i żydowskiej od średniowiecza aż do XX wieku. Synagogi i kościół są dziś niemymi świadkami tutejszego dobrego sąsiedztwa wyznawców różnych religii, dla których Třebíč była jednym, wspólnym domem. Właśnie - "była". Nazwa Třebíč w języku czeskim jest rodzaju żeńskiego :) Na dodatek miasto administracyjnie należy do kraju Vysočina, choć jest na wskroś morawskie. Istny czeski film...

 

Pamiątkowy bilet: 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 komentarze:

  1. Bazylika wygląda imponująco!

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie trzeba dostać się do środka, choć nie jest to łatwe. Wnętrze robi wrażenie !

    OdpowiedzUsuń