Jest rok 1972. UNESCO - organizacja wyspecjalizowana ONZ - ustanawia "Listę światowego dziedzictwa". Mają na nią trafić arcydzieła dziedzictwa kulturowego: zabytki, groty, zespoły budowli, dzieła człowieka, stanowiska archeologiczne oraz cuda dziedzictwa naturalnego: pomniki przyrody, parki narodowe, formacje geologiczne, strefy naturalne.

Jest rok 1978. Pierwszych 12 obiektów zostaje wpisanych na tą prestiżową Listę. Wśród nich 2 miejsca w Polsce: Stare Miasto w Krakowie i Kopalnia Soli w Wieliczce. W następnych latach kolejne miejsca o "wyjątkowej powszechnej wartości" trafiają na Listę, coraz więcej państw przyjmuje lub ratyfikuje Konwencję.

Jest rok 2013. Lista liczy sobie już kilkaset miejsc. Po powrocie z Bliskiego Wschodu wpadam na pomysł, by odwiedzić, poznać i utrwalić na zdjęciach jak najwięcej z nich.

Jest rok 2018. Zakładam bloga, by podzielić się z Wami tym, co widziałem...

Na chwilę obecną - po konferencji w Baku w lipcu 2019 - Lista obejmuje 1123 obiekty (w tym 2 obiekty skreślone), w 167 Państwach-Stronach Konwencji.

piątek, 30 sierpnia 2019

Ochryda

...visit № 139...

 

...czyli: o perle Macedonii i perłach Ochrydy...

 

Perła Macedonii - tak o Ochrydzie, miasteczku położonym w południowych Bałkanach, nad jeziorem Ochrydzkim i u stóp gór Galičica, zwykli mówić rodowici Macedończycy. Wszak to najbardziej atrakcyjne turystycznie miejsce w Macedonii Północnej - kraju, który po rozpadzie Jugosławii odszedł trochę w zapomnienie, wciśnięty gdzieś pomiędzy Grecję, Albanię i Kosowo. Na tle innych macedońskich zabytków Ochryda zaiste błyszczy jak perła - jej dzieje sięgają wiele wieków wstecz, do tego wzniesiono ją niezwykle malowniczo nad fenomenem natury, jakim jest bez wątpienia Jezioro Ochrydzkie. Dzisiejsze miasto stoi na miejscu starożytnych osad Diassarites i Lychnidos, a przez jego centrum przebiegała niegdyś Via Egnatia, droga łącząca Rzym z jego posiadłościami na wschodzie. Chrześcijaństwo zapuściło tu korzenie już w IV wieku, i choć potężne trzęsienie ziemi w 526 roku zmiotło miasto z powierzchni, na rozkaz samego cesarza Justyniana zostało odbudowane jako Iustiniana Prima - metropolia kościelna naddunajskich ziem cesarstwa i stolica prefektury Ilirii. Najazdy słowiańskie i awarskie w VI i VII wieku doprowadziły osadę do upadku. W 867 roku tereny te podbili Bułgarzy, wtedy też na kartach historii po raz pierwszy pojawia się nowa, słowiańska nazwa miasta - Ohrid. Schyłkowe lata pierwszego państwa bułgarskiego (990-1015) były okresem świetności Ochrydy - stała się ona wówczas stolicą i siedzibą cara Samuela oraz słowiańskiego patriarchy. W 1018 roku Bizantyjczycy zdobyli miasto, cesarstwo bułgarskie upadło, a patriarchat został zdegradowany do rangi arcybiskupstwa podległego Konstantynopolowi. Arcybiskupstwo przetrwało wieki - mimo osmańskiego panowania Ochrydzie podlegali prawosławni biskupi Sofii, Widina, Peča, południowej Italii, a nawet Mołdawii i Wołoszczyzny - a zostało zlikwidowane dopiero w 1767 roku. Jako siedziba autokefalicznego metropolity Ochryda stała się ważnym ośrodkiem kulturalnym. Tu mieściła się słynna ochrydzka szkoła piśmiennicza, w której święty Klemens Ochrydzki stworzył pierwsze słowiańskie pismo - cyrylicę. Będąc pilnym uczniem innych świętych - Cyryla i Metodego - w szkole uniwersyteckiej przy cerkwii Świętego Pantelejmona udoskonalił głagolicę, alfabet stworzony nieco wcześniej na potrzeby liturgii w języku słowiańskim i nazwał go na nowo od imienia jednego ze swych wielkich mistrzów. Słowiańska Ochryda przechodziła różne koleje losu - należała do łacińskiego księstwa Salonik, Despotatu Epiru, drugiego państwa bułgarskiego, cesarstwa bizantyjskiego i królestwa Serbii, by następnie na długie 500 lat znaleźć się pod panowaniem Imperium Osmańskiego. Po wojnach bałkańskich miasto znalazło się w granicach Serbii, po II wojnie światowej weszło w skład Jugosławii, a po ogłoszeniu w 1991 roku niepodległości przez Macedonię Północną stało się jednym z większych ośrodków tego nowego państwa.

Nim wyruszymy z Margitą pomiędzy wąskie uliczki ochrydzkiej Starówki, dostajemy solidną lekcję historii miasta. Nasz sympatyczny gospodarz Joce najpierw pokazuje nam nasz pokój, potem pomaga przy bagażach, a gdy po paru minutach z aparatem w ręce szykujemy się do zwiedzania, stanowczym gestem wskazuje nam krzesełka na tarasie pod zwisającymi z drewnianych kratownic dojrzałymi owocami kiwi. Znika we wnętrzu swej willi, by po chwili wrócić z karafką soku winogronowego, mapą i długopisem. Okazuje się, że był kiedyś nauczycielem historii i nie wypuści nas w miasto ot tak, nieprzygotowanych. Na moją delikatną uwagę, że wcześniej dokładnie zapoznałem się z topografią i zabytkami miasta, macha niecierpliwie ręką i zaczyna opowieść, co chwilę znacząc długopisem na mapie trasę, jaką bezwzględnie musimy pokonać. Po dobrych kilkudziesięciu minutach, z głową pełną dat, historycznych szczegółów i wskazówek oraz z mapą niemiłosiernie pobazgraną długopisem, udaje nam się wreszcie wyrwać w stronę miasta... Jak większość zwiedzających Ochrydę kierujemy się poprzez główny deptak w stronę przystani, skąd rozciąga się wspaniały widok na budynki Starówki ulokowane na zboczu wzgórza nad jeziorem:

 

     1. Panorama starego miasta Ochrydy nad jeziorem Ochrydzkim 

 

Wracając na deptak, trudno nie zauważyć sklepów oferujących biżuterię wykonaną z "perły ochrydzkiej". To lokalna ciekawostka, bowiem perła nie jest dziełem jakiegoś miejscowego małża zamieszkującego wody jeziora. Powstaje w skomplikowany sposób - każda z pereł zostaje nasmarowana pędzelkiem z końskiego włosia kilka razy specjalną emulsją, pochodzącą z łusek płaszicy - endemicznej ryby żyjącej w jeziorze Ochrydzkim. Tylko dwie rodziny w mieście od wieków produkują oryginalne wyroby z "pereł ochrydzkich", a nieliczne renomowane sklepy wydają do swej biżuterii specjalne certyfikaty. Przy kupowaniu trzeba uważać - na deptaku i wokół zabytków jest pełno stoisk, oferujących "oryginalne" sznury pereł, będących w rzeczywistości plastikową, chińską podróbką. Na szczęście dla mojego portfela Margita stwierdza, że nie jest wielbicielką tego typu ozdób...

Zagłębiamy się w wąskie, brukowane uliczki Starówki. Od razu natykamy się na najwyższy i najbardziej reprezentacyjny budynek miejski starej Ochrydy - Pałac Robeva:

 

    2. Pałac Robeva

 

Wzniesiony na początku XIX wieku według planów miejscowych architektów, przez długi okres czasu był własnością arystokratycznej rodziny Robeva, szczycącej się posiadaniem jednego z największych majątków w okolicy. Budynek pałacu składa się z czterech pięter i uważany jest za najwybitniejszy przykład charakterystycznej architektury miasta. Dziś w jego wnętrzach mieści się Muzeum Narodowe, posiadające w swych zbiorach bogatą kolekcję starożytnych monet oraz eksponatów archeologicznych i sztuki lokalnej. Tuż obok Pałacu natykamy się na dwie miniaturowe cerkiewki, skryte za murami. Takich małych świątyń, jak i całkiem sporych jest w Ochrydzie bez liku - jak podają różne źródła, dawniej było tu ...365 cerkwi, po jednej na każdy dzień roku. Dziś zostało ich blisko 50, i właśnie naszym oczom ukazuje się jedna z najbardziej znanych:

 

    3. Cerkiew Św. Zofii z XI wieku

 

Cerkiew Świętej Zofii to jeden z najważniejszych zabytków Macedonii. Pierwotnie była katedrą bułgarskich arcybiskupów Ochrydy, a w okresie panowania tureckiego zamieniono ją w meczet. We wnętrzu świątyni zachowały się wspaniałe freski z XI-XII wieku, a jej wizerunek widnieje na banknocie 1000 dinarów macedońskich.

Szlak pieczołowicie wytyczony przez Joce cały czas wiedzie pod górę, a wąskie uliczki wijące się między białymi budynkami i cerkiewkami nieomylnie prowadzą w stronę majestatycznej twierdzy na szczycie wzgórza:

 

     4. Charakterystyczna biała zabudowa, jedna z niezliczonych cerkiewek i jezioro Ochrydzkie w tle

 

Z czasów hellenistycznych ostał się Starożytny Teatr, zbudowany dla mieszkańców w 200 roku p.n.e. Nie wiadomo, jak wiele osób pierwotnie mieściła widownia, bowiem do naszych czasów zachowała się tylko część dolna teatru. Ma idealną lokalizację - otoczony dwoma wzgórzami chroniony jest przed wiatrem, który mógłby zakłócić akustykę podczas występów. W czasach rzymskich był wykorzystywany jako arena walk gladiatorów, później również stał się miejscem egzekucji chrześcijan. Po upadku Cesarstwa Rzymskiego opuszczony i zapomniany, popadł w ruinę. Przypadkowo został odkryty przez archeologów w 1980 roku i od tej pory jest ponownie miejscem publicznych występów - co roku odbywa się w nim festiwal muzyczny Lato Ochrydzkie:

 

    5. Antyczny Teatr i górująca nad nim w oddali Twierdza cara Samuela

 

Kiedy Ochryda szczyciła się stolicą państwa obejmującego całe wschodnie Bałkany, bułgarski car Samuel nakazał wznieść na szczycie wzgórza górującego nad miastem okazałą twierdzę. Dziś z jej ruin rozciąga się wspaniała panorama Starówki i leżącego u jej stóp jeziora Ochrydzkiego. Niestety, z braku czasu rezygnujemy ze wspinaczki do murów twierdzy, wybierając spacer na przeciwległe wzgórze ze wspaniałą cerkwią Św. Bogurodzicy, spod której widok również zapiera dech w piersiach.

 

     6. Jeden z charakterystycznych budynków Starówki obok cerkwi Św. Bogurodzicy

 

Mając w pamięci wskazówki naszego gospodarza Joce, a także wymalowany długopisem na mapie szlak, kierujemy swe kroki w stronę jednego z najważniejszych zabytków Ochrydy. To cerkiew Świętego Pantelejmona, stojąca w miejscu zwanym przez tubylców Plaošnik. W zburzonej niegdyś przez Turków pierwotnej świątyni prawdopodobnie mieściła się szkoła typu uniwersyteckiego, w której Św. Klemens Ochrydzki stworzył cyrylicę, szybko rozprzestrzeniającą się wśród wschodnich Słowian i będącą dziś oficjalnym alfabetem w kilku krajach. Cerkiew niedawno odbudowano, wewnątrz umieszczono grobowiec Św. Klemensa, a wokół budynku świątyni nadal prowadzone są prace archeologiczne, podczas których odsłonięto pozostałości wczesnochrześcijańskiej bazyliki z całkiem nieźle zachowanymi mozaikami:

 

    7. Plaošnik - cerkiew Św. Pantelejmona oraz pozostałości wczesnochrześcijańskiej bazyliki

 

Z Plaošnika drogowskazy prowadzą do miejsca, które każdy przybywający do Ochrydy musi odwiedzić. To najbardziej rozpoznawalny punkt miasta, wymieniany jako jeden z symboli Macedonii, a często również i całych Bałkanów. Ceglana cerkiew Św. Jana w Kaneo, stojąca samotnie nad krawędzią klifu na skalistym półwyspie i niesamowicie komponująca się z wodami jeziora Ochrydzkiego:

 

     8. Symbol Ochrydy i całej Macedonii - cerkiew Św. Jana Teologa w Kaneo

 

Oddalona o około kilometr od centralnego deptaka miasta, choć nie jest najstarszą ani najcenniejszą świątynią w Ochrydzie, choć nie może poszczycić się bogactwem fresków jak inne cerkwie, to ze względu na swe piękne położenie powinna obowiązkowo znaleźć się w planach zwiedzania. 

Od cerkwii Św. Jana Teologa można wrócić do centrum brzegiem jeziora, najpierw wąskimi uliczkami pośród domostw i skał, a następnie drewnianymi kładkami zawieszonymi nad taflą wody:

 

     9. Jedna z wąskich uliczek Ochrydy w okolicach cerkwi Św. Jana Teologa

 

Wpis na listę UNESCO nie ogranicza się tylko do samej Ochrydy. Obejmuje również nieodległą Zatokę Kości, gdzie pod koniec ubiegłego wieku nurkowie odkryli pod wodą ludzkie szczątki i drewniane pale pozostałe po starożytnej osadzie. Po zakończonych pracach archeologicznych zrekonstruowano wiernie domostwa i dziś można to miejsce zwiedzać jako muzeum. Zaś na południowym brzegu jeziora stoi wiekowy monaster, wzniesiony w 905 roku przez innego z uczniów świętych Cyryla i Metodego - Świętego Nauma. Naum został w nim po śmierci pochowany, a miejsce to jest celem licznych pielgrzymek, bo jak mówi lokalna legenda, jeśli bogobojny pątnik przyłoży ucho do grobowca świętego, może wciąż usłyszeć bicie jego serca... Wreszcie samo jezioro jest akwenem unikatowym - podczas gdy inne jeziora w Europie są pochodzenia polodowcowego i liczą sobie kilkadziesiąt tysięcy wiosen, to Ochrydzkie jest pochodzenia tektonicznego, a jego wiek ocenia się nawet na cztery miliony lat! Dzięki odpowiedniej cyrkulacji i obfitemu dopływowi wody nigdy nie zarosło, a jego czysta toń jest siedliskiem kilkudziesięciu endemicznych gatunków trzeciorzędowej słodkowodnej flory i fauny. W 2019 roku komisja UNESCO doceniła przyrodnicze i kulturowe dziedzictwo całego regionu Ochrydy, dopisując również sąsiednie, albańskie brzegi jeziora...

 

Pamiątkowy bilet do cerkwi Św. Pantelejmona:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz