Jest rok 1972. UNESCO - organizacja wyspecjalizowana ONZ - ustanawia "Listę światowego dziedzictwa". Mają na nią trafić arcydzieła dziedzictwa kulturowego: zabytki, groty, zespoły budowli, dzieła człowieka, stanowiska archeologiczne oraz cuda dziedzictwa naturalnego: pomniki przyrody, parki narodowe, formacje geologiczne, strefy naturalne.

Jest rok 1978. Pierwszych 12 obiektów zostaje wpisanych na tą prestiżową Listę. Wśród nich 2 miejsca w Polsce: Stare Miasto w Krakowie i Kopalnia Soli w Wieliczce. W następnych latach kolejne miejsca o "wyjątkowej powszechnej wartości" trafiają na Listę, coraz więcej państw przyjmuje lub ratyfikuje Konwencję.

Jest rok 2013. Lista liczy sobie już kilkaset miejsc. Po powrocie z Bliskiego Wschodu wpadam na pomysł, by odwiedzić, poznać i utrwalić na zdjęciach jak najwięcej z nich.

Jest rok 2018. Zakładam bloga, by podzielić się z Wami tym, co widziałem...

Na chwilę obecną - po konferencji w Baku w lipcu 2019 - Lista obejmuje 1123 obiekty (w tym 2 obiekty skreślone), w 167 Państwach-Stronach Konwencji.

niedziela, 27 sierpnia 2017

Pécs nekropolia

...visit № 89...

 

...czyli: o katakumbach z prowincjonalnego rzymskiego miasteczka

 

Leżący na południu Węgier Pecz (węg. Pécs) nie zawsze zwał się Peczem. Najpierw w tym miejscu powstało miasto Sopianae, założone w II wieku przez Rzymian, a zamieszkałe głównie przez przybyszów z pobliskiej Panonii.  Położone na skrzyżowaniu ważnych traktów, szczyt rozkwitu osiągnęło w IV wieku, zostając stolicą rzymskiej prowincji Valeria. Źródła historyczne nie mówią za wiele o chrześcijanach zamieszkujących Sopianae, ale na podstawie wykopalisk i znalezisk przyjmuje się, że miasto mogło być siedzibą biskupa. Za to wiele o dawnych mieszkańcach mówi starożytna nekropolia, z cennymi grobowcami i zdobionymi kaplicami, odkryta przez archeologów dwieście lat temu w samym centrum dzisiejszego Peczu. Cmentarz wczesnochrześcijański, leżący dziś pod ziemią obok katedry Świętych Apostołów Piotra i Pawła, w dawnym Sopianae umiejscowiony bna peryferiach miasta, wydrążony w tarasowatym zboczu niewielkiego wzgórza. Grobowce stanowią cały system korytarzy, skrywających mauzolea, kaplice i komory grobowe, o ścianach pokrytych freskami przedstawiającymi świętych i sceny z Biblii. Powstały na przełomie III i IV wieku podziemny cmentarz przetrwał bez uszczerbku proces przebudowy śródmieścia Peczu i dziś jest udostępniony zwiedzającym.

W niedzielny poranek, gdy wraz z Margitą zmierzamy w kierunku katedry, Pecz wygląda na wymarły. Pierwszych przechodniów spotykamy dopiero w okolicach świątyni, a pierwszych turystów na okazałym placu obok kościoła. To właśnie pod tym placem ukryta jest podziemna nekropolia:

 

    1. Katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Peczu

 

Parę słów o samej katedrze: pierwotna budowla została wzniesiona w 1040 roku w stylu romańskim. W początkach XIX wieku świątynię przebudowano w duchu historyzmu, lecz pod koniec stulecia architekt wiedeński Friedrich von Schmidt postanowił przywrócić katedrze pierwotny romański kształt. Wtedy też powstały cztery równe wieże po bokach, wcześniejsze były różnej wysokości. Akurat skończyła się niedzielna msza, jest szansa zajrzeć do wnętrza świątyni.

 

    2. Bogato zdobione wnętrze katedry...

 

     3. ...i jej najstarsza część - krypta pod ołtarzem głównym

 

Powtórnie przemierzamy plac, by znaleźć wejście do podziemnej nekropolii. Okazuje się to niełatwym zadaniem - węgierskiego nie znamy, by zapytać o drogę, a tabliczek z informacjami turystycznymi próżno szukać. Po kilkakrotnym obejściu katedry w końcu trafiamy na skryte pod drzewami szklane drzwi:

 

    4. Wejście do podziemnych grobowców

 

Zwiedzających jak na lekarstwo - chyba jesteśmy dziś pierwszymi gośćmi. Wyrwana z letargu młoda kasjerka z ożywieniem objaśnia nam coś po węgiersku, po czym na nasze "we don't understand Hungarian" markotnieje na powrót. Sprzedaje nam wejściówkę na dwie osoby za 3400 forintów, przybija na niej fioletową pieczątkę i pokazuje kierunek zwiedzania. Pierwsza na naszej drodze staje Cella Septichora

 

     5. Cella Septichora, a raczej to, co z niej pozostało

 

Cella Septichora to kamienny, owalny budynek z siedmioma absydami. Jest nietypowy z tego względu, że do czasu jego odkrycia w 1938 roku znane były podobne budowle, ale zawsze z dziewięcioma absydami. Pierwotnie wzniesiony na wzgórzu, z czasem stopniowo zagłębiał się w ziemi, aż zapadł się w nią zupełnie. Przykryty drewnianą strzechą spełniał najprawdopodobniej funkcje pomieszczenia sakralnego. Ściany wewnętrzne budynku nie doczekały się pokrycia gipsem - końcem V wieku ludność miasta i prowincji z obawy przed barbarzyńcami wyemigrowała na Półwysep Apeniński. 

Wchodzimy na metalowe pomosty, które prowadzą nas do grobowców:

 

     6. Komora grobowa z przedsionkiem

 

Najcenniejszym obiektem podziemnej nekropolii jest Komora Świętych Piotra i Pawła. Odkryto ją w 1782 roku podczas wyburzania starych domów. Sufit zdobi okazały fresk - niestety częściowo zniszczony - ukazujący cztery portrety pochowanych tu osobistości otoczone motywami roślinnymi i geometrycznymi. Z prawej strony widoczny jest, wpisany w okrąg, jeden z najstarszych chrystogramów używanych przez chrześcijan: nałożone na siebie dwie pierwsze litery X i P greckiego słowa ΧΡΙΣΤΟΣ (Chrystus).

 

     7. Malowidła sufitowe w Kaplicy Świętych Piotra i Pawła

 

Spacerując po starożytnym labiryncie podziemi szukamy znanej ze zdjęć kaplicy z charakterystycznym, kamiennym grobowcem. Niestety, nigdzie jej nie ma. Po spenetrowaniu wszystkich zakamarków nekropolii, nieco zawiedzeni, postanawiamy zapytać kasjerkę. I tu okazuje się, że są dwa cmentarze! Mało tego, nasz bilet zawiera zwiedzanie obu obiektów! By to zrealizować, należy wyjść na zewnątrz, przeciąć ulicę Janus Pannonius i przejść kawałek do tzw. Mauzoleum. Jego znakiem rozpoznawczym jest odsłonięta pozostałość wczesnochrześcijańskiego narteksu (przedsionka) kościoła:

 

    8. Pozostałości przedsionka wczesnochrześcijańskiej świątyni

 

Pod przedsionkiem kryją się następne grobowce. Tuż obok odkrywamy wejście do podziemi, za którym stoi kasa biletowa. Jeśli pani kasjerka w Cella Septichora była w letargu, to tutaj pan kasjer za szybą zdaje się wręcz drzemać. Rozbudzony, przybija na naszym bilecie drugą pieczątkę, identyczną w treści, lecz dla odmiany w pomarańczowym kolorze. Tu zwiedzanie ogranicza się właściwie do jednej kaplicy - tej najbardziej znanej:

 

     9. Bogato zdobiony grobowiec pierwszych chrześcijan

 

Sklepienie komory zawaliło się w zamierzchłych wiekach, ocalał jednak okazały sarkofag z białego marmuru, dekorowany płaskorzeźbami. Częściowo zachowały się też cenne freski na ścianach, przedstawiające Adama i Ewę z drzewem i wężem, Daniela w jaskini lwa, fragment Arki Noego oraz znany już z Kaplicy Świętych Piotra i Pawła chrystogram.

Kompleks IV-wiecznych zdobionych grobowców, zbudowanych w prowincjonalnym rzymskim miasteczku Sopianae, jest niezwykle cenny ze względu na ich strukturę oraz architekturę, gdyż powstały jako podziemne komory grobowe z kaplicami komemoratywnymi na powierzchni. Wyróżniają się również pod względem artystycznym - zostały przez pierwszych chrześcijan ozdobione wysokiej jakości malowidłami o tematyce biblijnej. To największe tego typu znalezisko poza granicami Włoch. I tylko kilkanaście najbardziej cennych obiektów znalazło się na Liście UNESCO, choć na cmentarzu znajduje się jeszcze ponad pięćset skromniejszych grobów ukrytych pod ulicami Peczu...

 

Pamiątkowy bilet do Cella Septichora i Mauzoleum:

 

 

  

 

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz